Dawno nic nie pisałem, a tymczasem jakiś czas temu przykryliśmy dom dachem. Od tej pory nic się na budowie nie dzieje. Późną jesienią chcielibyśmy jeszcze wstawić okna, drzwi zewnętrzne i garażowe, aby przez zimę można było pociągnąć instalacje wewnętrzne.
Obecny etap inwestycji jest dobry, aby dokonać pewnego podsumowania kosztów. Z góry mówię, że sytuacja nie wygląda różowo.
Zgodnie z kosztorysem stan surowy otwarty został wyliczony na kwotę 201 500 zł. Tymczasem nasza budowa pochłonęła już…270 000 zł !! Na chwilę obecną mamy zatem przekroczony budżet o 68500 zł. A prawdziwe wydatki, związane z wykończeniem domu i instalacjami, dopiero przed nami. Kredytu do wykorzystania zostało 300 000 zł. Nie wiem, czy uda nam się tak sprężyć, żeby się zmieścić w tej kwocie, albo żeby chociaż przekroczyć ją w minimalnym stopniu. Cel będzie jeden - nie przekroczyć więcej niż kwota kredytu.