Tak się żłożyło, że ostatnio zrobił się ruch na budowie. Najpierw weszli panowie od kominka, dzisiaj zapewne skończą robić swoje. Dzisiaj również wprowadziłem na budowę hydraulika, a w poniedziałek meldują się elektrycy. Tak więc będzie ciasno. Tym bardziej, że spora część pomieszczeń jest zawalona styropianem na podłogi i elewacje, który to przyjechał jakiś czas temu. Read the rest of this entry »
Dawno nic nie pisałem, a tymczasem wygląd domu zmienił się dość istotnie. Otóż jeszcze w listopadzie wstawiliśmy wszystkie okna, oraz drzwi wejściowe i bramę garażową.
Jeśli chodzi o okna, to nasz wybór padł na okienka na profilu Platinum produkowane przez krakowski Oknoplast. Montaż przebiegł bez zarzutów, a przynajmniej nie stwierdziłem żadnych widocznych usterek. Podobnie z montażem bramy garażowej i drzwi wejściowych.
Zimowa pora to w naszym przypadku czas na wykonanie instalacji wewnętrznych. Z panem od hydrauliki i c.o. jesteśmy umówieni na wykonanie instalacji do końca stycznia 2009. Pan od elektryki był na budowie, obejrzał i obiecał przygotować ofertę cenową. Własnie mija czwarty tydzień, a oferty ani widu ani słychu. Chyba trzeba będzie poszukać innego wykonawcy.
Jako że planujemy zamknąć stan surowy przed zimą i robić instalacje wewnętrzne, przyszła pora na wybór stolarki okiennej. Wybór padł na okna z Oknoplastu Kraków, profil Platinum, z termoramką i wzmocnieniami wk2. Mamy sporo okienek, bo wyszły 24 sztuki, łączny koszt z robocizną 16 700 zł. Od razu zamówiliśmy też bramę garażową (4400), drzwi wejściowe też będziemy brali u tego samego dystrybutora. Montaż na początku listopada.
Dawno nic nie pisałem, a tymczasem jakiś czas temu przykryliśmy dom dachem. Od tej pory nic się na budowie nie dzieje. Późną jesienią chcielibyśmy jeszcze wstawić okna, drzwi zewnętrzne i garażowe, aby przez zimę można było pociągnąć instalacje wewnętrzne.
Obecny etap inwestycji jest dobry, aby dokonać pewnego podsumowania kosztów. Z góry mówię, że sytuacja nie wygląda różowo.
Read the rest of this entry »

Wraz z ułożeniem więźby dachowej zaczyna się wyłaniać kształt całego domu. Do wykonania została część więźby znajdująca się nad garażem, oraz pewne konstrukcje wewnątrz poddasza. Niektóre krokwie trochę się powykręcały po wyschnięciu…
Można też już odbyć spacer po części użytkowej poddasza. Spora część ścian wewnętrznych jest już postawiona, co daje pewien pogląd na to, jak będzie wyglądało poddasze. Pokoje będą całkiem spore. Po przeniesieniu kominka na inną ścianę w porównaniu z oryginalnym projektem, komin znajdzie się w niezbyt szczęśliwym miejscu, ale na to już nic nie poradzimy. Cóż, nie ma projektu idealnego.
Na budowie trwa można powiedzieć martwy okres. Najpierw wiązał się strop, a w tym tygodniu na budowie pracuje tylko dwóch ludzi, więc praca nie idzie zbyt szybko. Dzisiaj chyba miała dołączyć reszta ekipy. Zaczęło się murowanie ścian poddasza.
Wczoraj też przyjechała więźba dachowa. Trochę sobie poleży na placu, będzie miała czas wyschnąć.
Wczoraj zalaliśmy strop. Było małe opóźnienie, dłużej niż sądziliśmy trwało robienie szalunków i układanie zbrojenia. No ale koniec końców, beton na sklepieniu się już wiąże, a ja robię sobie codzienną wycieczkę aby go trochę podlać wodą.
Kontynuacja prac murarskich w poniedziałek.
Na budowie nastał nieco spokojniejszy okres. Ściany parteru są praktycznie całe wymurowane, chłopaki wzięli się za robienie szalunku pod strop. Wylewanie stropu w planach na przyszły tydzień.
Niewątpliwie pozytywną informacją jest fakt, iż wreszcie na koncie pojawiła się pierwsza transza kredytu. Cały proces kredytowy od momentu złożenia wniosku trwał grubo ponad 2 miesiące. Ktoś mówił, że można dostać kredyt w kilka dni ?
Dzisiejsza wizyta na budowie nieco mnie zaskoczyła. Ostatni obraz, jaki pamiętam, to zasypane ściany fundamentowe piaskiem. Tymczasem dzisiaj około południa stało już ok. 1,5 metra ścian. Różnica kolosalna. Niestety, zdjęć z tego etapu prac nie będzie, bo padły baterie w aparacie, o czym się dowiedziałem próbując pstryknąć jakieś fotki. Działały bardzo krótko. Te baterie to Energizer Lithium Photo. Jednak Duracell rulez.
Jak uda mi się kupić nowe, to wieczorem podjadę zrobić kilka fotek.
Pomimo niezbyt sprzyjającej pogody pod koniec ostatniego tygodnia, ekipa skończyła murować ścianę fundamentową. Jest też zrobione prawie całe ocieplenie, zostało jeszcze dokleić hydromax w kilku miejscach, wyłożyć naokoło folię i obsypać warstwą żwiru. W poniedziałek z rana muszą się z tym uwinąć, bo przyjeżdża koparka i będziemy zasypywać fundamenty, a zaraz potem ma dotrzeć piasek na zasypkę. We wtorek rano w planach jest zalewanie chudziaka na posadzkę na gruncie.